Wody dla ochłody
Beztroskie pluskanie się w wodzie nie od dziś jest naszym ulubionym sposobem relaksu i spędzania wolnego czasu. Rzymianie już pod koniec drugiego wieku przed nasza erą spotykali się w łaźniach w których mieli do dostępu baseny z ciepłą, zimną, słodką i słoną wodą. Korzystali z usług masażystów golibrody. W tych basenach mogli najeść się do syta i skorzystać z biblioteki. W 33 roku przed naszą erą funkcjonowało w samym Rzymie 177 prywatnych i publicznych łaźni. Współczesna moda na plażowanie nie ma aż tak długiej historii, jednak jest to równie przyjemne. Dopiero w dziewiętnastym wieku gdy podniósł się poziom życia zaczęto wyjeżdżać do wódzie tylko w celach leczniczych. Korzystano już wtedy z uroków morskich i nie tylko kąpieli. W dzisiejszych czasach zapełniają się wybrzeża i tych ciepłych mórz i tych chłodniejszych na przykład Bałtyku, oczywiście w sezonie. Jak widać zrobimy wszystko by czerpać przyjemność z wody, kontakt z wodą daje nam podobnie dużo szczęścia co tabliczka czekolady. Szczególnie dzieci uwielbiają wyprawy nad wodę gdzie mogą pobawić się w piasku i popluskać się w wodzie.